Mój pamiętniku!!
Dzień zaczął się jak zwykle:
1. Wstałam
2.Poranna toaleta ;)
3.Przebrałam się .
4.Śniadanie .
5.Wyjście do sklepu po rzeczy na drogę.
6.Zbiórka.
7. Wyruszenie w trasę.
Do południa i na wycieczkach rowerowych nigdy nic ciekawego się nie działo( niestety).
8.Powrót.
9.Szybki prysznic
10.Przebranie się
11.Obiad.
Po obiedzie była poł godzinna cisza.Posanowiłam zapakować się na wyjazd na plażę.Szybko spakowałam do plecaka mój uroczy ręcznik z Kubusiem Puchatkiem i jeszcze jeden zielony ,kostium na zmianę , coś do picia i jakiegoś batonika . Po czym rzyciłam się na łóżko i zaczęłam rozmyślać o rzyciu i o tym że właściwie miałam w życiu tylko 2 eks-ów i to jeszcze jednego z nich nigdy nie kochałam . Postanowiłam się zmienić i poświęcić płci przeciwnej więcej czasu .Kto wie , może się uda.Choć szczerze głęboko w sercu w to wątpiłam.
Na plaży pierwsze co zażyłam morskiej kąpieli. Woda była troszkę zimna , ale nie było tak źle.Niestety spóźniłam się troszkę , gdyż grupa "mojego"Adama już prawie wychodziła i zamieniłam z nim zaledwie kilka słów.Po wyjściu z wody zaczęłam w "depresji" słuchać ulubionej muzy na Ipod-zie.Chciałam też popracować nad opalenizną.Około 18.30 zaczęliśmy się szykować do drogi powrotnej.
12. Kolacja
Dziś po kolacji wychowawcy wymyślili jakieś nieszczęsne rozgrywki sportowe.Ja wybrałam się na turniej w badmintona . Ubrałam czerwoną koszulkę beż rękawów i dość krótkie czerwone w czaszki spodenki.Wyglądałam chyba nie najgorzej.W takim srtoju doszłam na boisko , gdzie było dużo chętnych . Po długiej rywalizacji doszłam do finału ,który miał odbyć się w nadchodzącym czasie.Kiedy weszłam do pokoju marzyłam tylko o prysznicu i ciepłym łóżku na pięterku. Po kąpieli wziełam moje ukochane PSP i telefon i wspięłam się na pięterko. Było jeszcze wcześnie więc postanowiłam trochę pograć , jednak po jakimś czasie wygrało zmęczenie po całym dniu i zanęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz