Drogi pamiętniczku!
Wczoraj skończyłam moją dotychczasową szkołę , opuściłam wielu znajomych ,zagrałam w inscenizacji ,byłam z przyjaciółkami na pizzie.Ogółem wczorajszy dzień był smutny .
Od tygodnia przed zakończeniem roku pracowaliśmy nad przedsawieniem z tej okazji .Mimo szóstek z recytacji dostałam jedną z któtszych ról , niestety ;( . Choć na ostatniej już próbie - generalnej otrzymałam zostałam pocieszona .Miałam zagrać szkolną pare z całkiem przystojnym kolesiem ^^ . Najlepsze było to , że chłopak w połowie przedstawienia miał mnie przytulić . Gdy naszedł 25 wystroiłam się : ubrałam czarną "bombkę" na to białe bolerko, czarne balerinki oraz dla polepszenia efektu rozpuściłam i wyprostowałam moje długie ( do pupy) blond włosy.Na kilku chłopakach (według mnie ) zrobiłam dobre wrażenie ;) .Przedstawienie odbyło się bez szwanku i wszyscy udali się do klas .Tam powitała nas po raz ostatni nasza pani wychowawczyni . Było smutno :(. Potem wybrałam się z przyjaciółkami ( Zuzą , Kasią i Alą) na lody.Wszystkim smakowało i rozeszłyśmy się do domów.
_________________________________________________
Proszę ,szczerze komentujcie.
Ciąg dalczy wkrótce.
P.S Sorrki za błędy ortograficzne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz